Godzina z twoim zarządem. Plan na piśmie w czterdzieści osiem godzin.
Dla zarządów, które patrzą na stertę ofert o AI, albo na ich brak, i zastanawiają się, co warto zrobić, co warto sprawdzić tanim kosztem, a co zostawić w spokoju. Ty rezerwujesz godzinę. My czytamy materiały dzień wcześniej. Wychodzisz ze spotkania z czterema listami, a plan na piśmie ląduje w skrzynce w ciągu dwóch dni.
Trzy kroki, ani jednego więcej. Robota dzieje się przed spotkaniem, na spotkaniu i na papierze. Bez fazy odkrywania, bez warsztatów z flipchartem.
- Przesyłasz materiały dla zarządu, oferty, które macie na stole, i jedno zdanie o tym, co właściwie macie zdecydować. Czytamy to dzień wcześniej i przygotowujemy pytania pod wasze liczby i waszą branżę, a nie ogólniki o AI.
- Godzina z zarządem, w trybie roboczym, w Edynburgu osobiście albo przez wideo. Przechodzimy przez to, co warto poprzeć, co warto sprawdzić tanim kosztem, a co zostawić w spokoju.
- Plan na piśmie ląduje w skrzynce w ciągu 48 godzin. Cztery sekcje, nazwane niżej, zwykła proza, decyzje gotowe na następne posiedzenie zarządu.
Co wychodzi z tej godziny.
Krótka lista ruchów z AI, które warto u was zrobić. Przy każdym realny koszt, kto to prowadzi i warunek, przy którym uznajecie to za sukces. Jeśli zakład nie spełnia warunku, zwijacie się.
Tanie pilotaże do uruchomienia w najbliższym kwartale, zanim zaangażujesz się w coś większego. Wycenione, z ramą czasową i kryterium odcięcia, jeśli nie zadziałają. Mały pieniądz, szybki odczyt, czyste tak albo nie na koniec.
Rzeczy, które ktoś ci teraz wciska, a które nie są warte czasu twojego zarządu. Przy każdej jedno zdanie, dlaczego, żebyś mógł czysto zamknąć rozmowę, gdy ktoś przyjdzie z tą samą prezentacją następnym razem.
Te, do których może warto wrócić później, i konkretny sygnał (cena, możliwości, regulacje), na który macie czekać. Oszczędza ci powtarzania tej samej rozmowy w październiku.
Jedna stała opłata. Przygotowanie, godzina, plan na piśmie.
Godzina czteroosobowego zarządu, licząc pełen koszt, to już kilka tysięcy funtów, zanim ktokolwiek się odezwie. £1,800 obejmuje lekturę dzień wcześniej, samą godzinę w trybie roboczym i plan dla zarządu w ciągu 48 godzin. Ważniejsza jest jednak ta druga liczba, ta z oferty od dostawcy, którą zaraz podpiszesz albo nie podpiszesz. Oferty leżące przed tobą zwykle zaczynają się od pięciocyfrowych kwot i idą w sześciocyfrowe. To jest ta rozmowa, która decyduje, którą z nich podpiszesz, a której nie. Bez stawki dziennej, bez abonamentu, bez opłat od osoby. Jedna liczba, raz zapłacona.
Plan jest coś wart tylko wtedy, gdy ten, kto go pisze, nie ma żadnego interesu w tym, żeby wyszła konkretna odpowiedź. Ułożone jest to tak:
- Nie budujemy systemów AI, na które potem cię kierujemy, więc nie ma żadnego przychodu z wdrożeń, którego musielibyśmy bronić.
- Nie odsprzedajemy platform, licencji ani miejsc, więc nie ma planu sprzedażowego do dowiezienia ani statusu partnera do obrony.
- Żadnej prowizji, żadnej opłaty za polecenie, żadnej działki od żadnego z dostawców, których twój zarząd rozważa.
- Te £1,800 to jedyne pieniądze, jakie przy tym przechodzą z rąk do rąk. Jeśli zakład się zwróci, my nie dostajemy z tego ani grosza.
Zarząd średniej firmy usługowej miał przed sobą ofertę „transformacji AI” za £40,000 od konsultantów, których lubił: sześć miesięcy pracy, cztery nazwane strumienie. Z godziny wyszły trzy pilotaże po mniej więcej £4,000 każdy, do puszczenia w Q1 zamiast tego, każdy z warunkiem sukcesu spisanym z góry i datą odcięcia, jeśli nie zadziała. Dwa punkty zeszły z agendy w całości. Jeden został odłożony do powrotu za pół roku, z sygnałem, na który się umówili. Wyszli z oferty na £40,000, nie paląc relacji z konsultantami, i zaczęli kwartał z trzema rzeczami, które naprawdę dało się zmierzyć. To jest kształt wyniku, nie konkretne zlecenie.
Plan na piśmie, adresowany do zarządu, zwykła proza, zwykle sześć do dziesięciu stron, w zależności od tego, ile było na stole. Cztery sekcje w kolejności powyżej. Każdy wyceniony zakład ma liczbę, właściciela i warunek sukcesu. Każdy pilotaż ma budżet i kryterium odcięcia. Każde „odpuść” ma jednozdaniowy powód, który twój przewodniczący może odczytać na głos. Każde „wróć za pół roku” ma sygnał, na który macie patrzeć. Krótkie na tyle, żeby położyć to na następnym posiedzeniu zarządu bez przepisywania, konkretne na tyle, żeby każdy w sali wiedział, na co się godzi. Bez slajdów, bez załącznika z modelami.
Plan na piśmie w ciągu 48 godzin od sesji, najczęściej wcześniej. Jeśli materiały dla zarządu są wyjątkowo obszerne albo termin decyzji naprawdę nie poczeka, powiedz to przy rezerwacji, a my uczciwie powiemy, czy damy radę przyspieszyć, czy raczej warto się wstrzymać.
Prześlij nam to, co macie na stole.
Prześlij prezentacje od dostawców, notatki wewnętrzne, maila od znajomego, który stwierdził, że powinniście coś z tym zrobić. Dorzuć zdanie o tym, co twój zarząd właściwie ma zdecydować, i kilka terminów, które pasują na tę godzinę. Edynburg osobiście albo wideo, twój wybór. Pisz na hello@cooltake.ai, odpowiedź wraca tego samego dnia roboczego.